Mała gastronomia w wakacyjnych kurortach – biznes tylko na sezon

Mała gastronomia w wakacyjnych kurortach – biznes tylko na sezon

Kiedy zbliża się lato miliony Europejczyków planują zmianę miejsca swojego stałego zamieszkania na inne, tylko na okres wakacji. Wakacyjne migrowanie związane może być zarówno z chęcią wypoczywania jak i z chęcią zarobienia sobie dodatkowych pieniędzy. Migracja zarobkowa w sezonie wakacyjnym to coraz częstsza przypadłość nie tylko Polaków ale również większości młodych Europejczyków. Ale dzisiaj nie o tym. Dzisiaj raczej o tym, jak można wykorzystać potencjał związany z tymi Europejczykami, którzy na wakacje migrują w celach wypoczynkowych i jako cel swojej migracji wybierają polskie kurorty. Najczęściej rzecz jasna te, które leżą nad Bałtykiem, bo nasze polskie morze to najpiękniejsze co mamy. W dobie dzisiejszej atmosfery strachu panującej w krajach muzułmańskich turyści z Europy coraz częściej rezygnują z wyprawy do takich krajów jak Egipt, Tunezja czy Maroko. To wcale nie jest tak, że tam jest niebezpiecznie ale rozdmuchane do czerwoności informacje o zagrożeniach terrorystycznych skutecznie zmieniły turystyczne poglądy wielu ludzi. Dzięki temu właśnie polski Bałtyk zyskuje gigantyczny wręcz przyrost odwiedzających Nas turystów. I dzięki temu zyskujemy naprawdę grube miliony złotych.
I teraz oto pojawia się w związku z tym doskonały pomysł na biznes. Nad polskim morzem sezon zaczyna się praktycznie od maja i trwa do końca września, chociaż oczywiście w tych granicznych miesiącach turystów nie jest jeszcze zbyt wielu. Wiadomo, że liczba turystów w środku sezonu zależy głównie od tego, jaka jest nad polskim morzem pogoda. Jeśli dopisuje to turystów liczy się w milionach. Doskonały biznes, który chcemy zaproponować to otwarcie nad morzem swojej własnej małej gastronomii. W tym biznesie kluczowe są dwa najważniejsze aspekty, które mogą sprawić, że będziemy po sezonie liczyć ogromne zyski. To oczywiście sprzedawany produkt i lokalizacja naszego punktu gastronomicznego. Do tych kluczowych aspektów dochodzi oczywiście wiele różnych kwestii, które przy okazji wymagają załatwienia. Zatem trzeba zorganizować sobie miejsce na miejscu, pracownika, pozwolenia sanepidu a przede wszystkim dostawcę, który niezbędne składniki dostarczy na telefon i błyskawicznie. Ewentualnie będziemy musieli mieć w miarę dużo miejsca, żeby pomieścić lodówki, w których będziemy trzymać niezbędne półprodukty. Mała gastronomia to może być również sprzedaż lodów. W tym wypadku sprawa może być trudniejsza, i na pewno o wiele lepszym pomysłem będzie sprzedawanie hamburgerów albo hot dogów.
Niestety, ale biznes jest to typowo sezonowy. Żeby dobrze się do niego przygotować należy już od stycznia przygotowywać się do wystartowania w taki sezon. Znalezienie lokalizacji, lokalu do wynajęcia albo miejsca na postawienie samochodu, z którego będziemy sprzedawać to niekiedy nawet trzy miesiące załatwiania. Do tego oczywiście sanepid, od którego musimy mieć zgodę na sprzedaż produktów gastronomicznych. Lokalizacja będzie w tym wypadku kluczowa, bo jak wspomnieliśmy na początku to od niej będzie zależał końcowy sukces Naszego przedsięwzięcia. Co więcej, warto zapłacić więcej tylko po to, żeby być jak najbliżej plaży. To właśnie z niej nad morzem będzie najwięcej klientów. Na pewno lokalizacja przy plaży będzie o wiele bardziej dochodowa aniżeli lokalizacja przy jakimś deptaku czy przy molo. Co więcej, jeśli nasze produkty będą smaczne a klienci zadowoleni to wieść ta szybko się rozniesie. Dlatego warto oferować produkty naprawdę wysokiej jakości nawet kosztem większych kosztów ich przygotowania. Zainwestowane pieniądze w jakość przygotowanych posiłków na pewno zwrócą się szybko większą liczbą klientów. Jeśli macie sposobność i możliwość wystartowania z takim biznesem sezonowym to naprawdę warto. Trzeba się przez kilka miesięcy ciężko napracować od rana nawet do nocy. Ale zyski mogą być z tego takie, że przez drugie pół roku można spokojnie odpoczywać. Jeśli na dodatek ma się kilka takich lokalizacji to o spokojne i dostatnie życie poza sezonem można być zupełnie spokojnym.

Leave a Reply